Witam serdecznie niewielkie grono zaglądających :)
Dziś odebrałam nowe dziewczyny,które przyleciały od Kasi :D a dokładnie jej córki :)
W zamian za lalki uszyłam torbę.
Może zacznę od tego, że Kasia pozwoliła mi wybrać ze zdjęcia zbiorowego. Okazało się, że wybrałam dwie takie same lalki tylko kolor włosów inny, mam więc siostry baletnice :) i jedną blondi :)
Siostry mają plamy na buźkach, które są trwałym odbarwieniem. Także zostały poddane masłowej terapii.
Tak sobie będą leżeć do uzyskania poprawy na słonecznym parapecie. Podobno masło i słońce rozjaśniają takie przebarwienia. Nie wiem co prawda jak będzie z tymi, no ale poczekamy zobaczymy:)
Trzecia sztuka była w stanie BDB. Umyłam ją, umyłam włosy, rozczesałam. No i gotowa.
Ślicznotka ma piękne zielony oczy i namalowany stój kąpielowy. Ogromnie podoba mi się takie rozwiązanie :) Postanowiłam, że będzie prezentem dla mojej koleżanki, która również nie miała nigdy barbie. :)
Widać, że jej starsze siostry są potężniejsze :) Głowy i klatki piersiowe znacznie się różnią.
Jeśli chodzi o barbie to fascynuje mnie różnorodność. Każdy model różni się makijażem, włosami, wielkością, budową, sposobem ułożenia rąk, dłońmi, itp. Wyliczać można by długo.
Może dlatego ta forma zbieractwa tak wciąga :D
Na efekt kuracji masłowo-słonecznej trzeba poczekać, jednak na pewno pokażę efekt końcowy :)
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny :)
buziak
Uliczne Mors-owanie :)
-
Kolejna wizyta u Mgr Morsa.
Tym razem trafiłam na Morsa w rzeczy samej :) Przy odrobinie szczęścia
można załapać się na smaczną kawusię, ciasteczko i r...
1 tydzień temu